Perspektywa Mariany
W samochodzie panuje cisza, jazda jest płynna, zbyt cicha i zbyt płynna.
Oboje to czujemy, to nieskażone napięcie, to pożądanie. Oczy Alejandra nie chcą mnie opuścić, przez lusterko wsteczne utrzymuje moje spojrzenie, prowadząc nas do domu.
I szczerze mówiąc, nie potrafię odwrócić wzroku.
Dopiero gdy czuję, że mój policzek staje się mokry, gdy strużka łez po nim spływa, zdaję s






