POV Alejandro
Drzwi otwierają się z hukiem i jestem wystarczająco szybki, by stworzyć bezpieczny dystans między mną a Marianą. Wchodzi mój brat, z wykrzywioną pogardą twarzą i podejrzliwie zmrużonymi oczami.
No pięknie, Radimrze, zawsze wkraczasz i psujesz nastrój.
"Co tu się dzieje?" Pyta, wodząc wzrokiem między mną a swoją żoną.
Mariana wypuszcza powietrze i dumnie kroczy do swojego miejsca. Osi






