Perspektywa Mariany
Przeszliśmy niezłą podróż, od latania, przez jazdę na pace ciężarówki, a teraz wchodzimy na pokład łodzi.
Nie narzekam.
Trochę mi to przypomina czasy aktywnej służby, dni, kiedy jeździłam na niebezpieczne misje. To uczucie jest ekscytujące.
– Nie możesz mnie ignorować, moja pani – rozlega się obok mnie skomlący głos Alejandra. I to ogrzewa moje serce. Mimo to odsuwam się od nie






