Perspektywa Mariany
Dzień trzeci na wyspie.
Wiem, pominęłam dzień drugi. Ale szczerze, niewiele się wtedy działo.
Dzień pierwszy był tak wypełniony intensywnymi zajęciami, że ledwo mogłam ruszać kończynami drugiego dnia. Więc leżałam w łóżku cały dzień z Alejandro. Nie robiliśmy nic, tylko leżeliśmy w ciszy i słuchaliśmy nawzajem swoich oddechów przez długie godziny.
To wystarczyło.
I to prowadzi






