Perspektywa Alejandra
Przestrzeń wciąż wypełnia echo jej szlochów i jęków. Są tak głośne i tak szydercze. Przytulam ją mocniej, obejmuję jeszcze silniej, powstrzymuję się, by samemu się nie rozpaść.
Walczy, by wyrwać się z mojego uścisku, ale trzymam ją mocniej. Nie chcę jej zostawiać samej.
Jej szloch narasta, rozdzierając ciszę, odbijając się raz po raz. Jest ogłuszający, nieustępliwy, jakby wib






