Perspektywa Alejandro
Miesiąc później.
I kilka dni więcej.
Delikatny szelest gąbki przesuwającej się po jej skórze wydaje się głośniejszy w ciszy pokoju. Wyżymam ją nad miską, obserwując, jak woda kapie, czysta i ciepła, zanim przejadę nią po jej ramieniu. Jej skóra jest zimna, o wiele zimniejsza, niż powinna, i coś ostrego przeszywa moją pierś.
Trzydzieści cztery dni. Tyle minęło, odkąd zamknęła






