Punkt widzenia Mariany
„Alejandro?”
„Hm” – odpowiada.
„Jesteś gotowy?” – pytam.
„Absolutnie, piękna…”
Minął…
Czekaj, co sobie wyobrażałaś? Że go zabiłam? Że mam w sobie tyle, żeby spojrzeć mu w oczy i go zabić? Naprawdę nie jestem aż taka zła. Oczywiście, nacisnęłam spust, ale wiedziałam, że w komorze nie ma już naboi.
Po prostu się bawiłam.
Wracając do tego, co mówiłam.
Minął miesiąc, odkąd wyczy






