Mariana, perspektywa Mariany
Alejandro założył maskę – dosłownie i w przenośni.
Alejandro zszedł na złą drogę, zdziczał, oszalał. Stał się człowiekiem, którego tak bardzo się bał – zimnym, zdystansowanym, nikczemnym.
Patrzy na mnie, a ja widzę w jego oczach jedynie mrok, który wykracza poza ludzkie pojęcie. Noszę jego dziecko, a on, ilekroć mnie widzi, rzuca tylko szybkie spojrzenie na mój brzuch,






