Katie odskoczyła, gdy Natalie otworzyła drzwi do zaplecza. Momentalnie zapiszczała, rzuciła się naprzód i owinęła ręce wokół przyjaciółki.
– Po co tu przyszłaś? – strofowała ją, wciąż ściskając Natalie tak, jakby chciała ją udusić.
– Mówiłam ci, że wszystko ze mną w porządku – wydyszała, ledwo łapiąc oddech, gdy Katie miażdżyła jej żebra.
– Spędziłaś całą noc w szpitalu, a pierwszą rzeczą, o kt






