Lucas wciąż nie wstał z łóżka. Powtarzał sobie, że powinien wstać, ubrać się, coś zjeść, ale nic się nie działo. Po prostu leżał, drzemiąc na wpół śpiący.
Jakby wszechświat nie mógł mu pozwolić na jeden dzień relaksu, rozległo się gwałtowne pukanie do drzwi i został zmuszony do wstania z łóżka. Mrucząc pod nosem, wciągnął na siebie parę spodni, zrezygnował z koszuli i powlókł się korytarzem.
Nie






