– Nie – powiedziała Katie, stanowczo kręcąc głową, gdy Natalie weszła do ich wspólnego biura.
Natalie próbowała stłumić śmiech, który wspinał się jej do gardła. – Co?
– Nie chcę cię tutaj. – Nie odwracając się, Katie wymachiwała ręką w kierunku drzwi. – Idź na przód.
– No weź, Katie! Pozwól mi zostać! – Skuliła się, aż prawie dotykała kolanami podłogi, błagając z rozłożonymi rękami. – No co ty






