Następnego dnia Kira siedziała w kuchni z matką, która do niej zadzwoniła. Wiedziała, że coś jest nie tak, bo słyszała zaniepokojenie i głos matki, ale nie była pewna, o co dokładnie chodzi. Miała nadzieję, bardziej niż wszystko, że Vicki i jej ludzie nie dotarli do jej rodziców, bo gdyby tak było, nie chciałaby wiedzieć, co się stało albo co powiedziano.
"Wszystko w porządku? Brzmisz trochę nerw






