Catherine wjechała windą do Działu Projektowego i ruszyła długim, jasnym korytarzem. Yukki wlokła się za nią jak cień, a Catherine czuła narastającą irytację tą gorliwą asystentką. Przed Działem Projektowym czekał na nią niski, łysiejący mężczyzna. Miał na sobie nienaganny trzyczęściowy garnitur, okulary w rogowej oprawie i włoskie mokasyny. Z kamizelki zwisał staromodny zegarek kieszonkowy.
– Wit






