Następną rzeczą, jaką zarejestrowała, był ucieczka przed upiorami z zakrwawionymi ustami. Goniły ją długimi, wyłożonymi dywanami korytarzami, mijając ponumerowane drzwi. Krzyczała i biegła szybciej. Nagle korytarze się skończyły, a ona stanęła na skraju urwiska. Upiory zaśmiały się i uniosły w jej stronę.
– Lubię, jak są zadziorne – powiedział jeden z upiorów głosem Adama.
– Wykorzystam cię do cna






