Skinęła głową w stronę ochroniarzy, a oni wstali i podeszli do przodu sofy. Złapali Madison za ramiona i wyprowadzili ją z pokoju. Wlokła się, stawiając opór i krzyczała obelgi przez cały korytarz. Catherine uśmiechnęła się do siebie i odwróciła, by wyjść z pokoju. Zamarła z zaskoczenia – Sean stał w drzwiach.
– Jak długo tu stoisz? – zapytała.
– Właśnie przyszedłem – powiedział z uśmieszkiem. – W






