Życie małżeńskie Katarzyny stawało się coraz bardziej przyjemne. Sean potrafił być apodyktyczny, ale był też słodki i delikatny.
Katarzyna wciąż trochę się go bała. Ale dopóki nie robiła nic złego i dopóki nie marszczył gniewnie brwi, Katarzyna uważała, że łatwo się z nim dogadać.
Życie toczyło się dalej. Wakacje letnie miały się skończyć w mgnieniu oka. Katarzyna miała iść na studia.
Posiadłość S






