Napięcie było wyczuwalne w powietrzu.
Nagle zrobiło się tak cicho.
Maria tak się martwiła, że Linda powie coś nie tak.
Maria zacisnęła usta, a jej wyraz twarzy zdradzał ból. Najwyraźniej to, co powiedziała Zofia, postawiło ją w trudnej sytuacji.
– To nie jest trudne. Nie zrobimy tego! Oczywiście, że nie! –
powiedziała Maria za Lindę.
– Ciociu Lindo, dziękuję. Ale muszę usłyszeć to od mamy. –
– Zof






