– Puść mnie – powiedziała Katarzyna. Wiedziała, że starsi ludzie są zbyt konserwatywni, by akceptować publiczne okazywanie uczuć.
Chociaż Katarzynie wcale by to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie, chciałaby zajść za skórę Perle, obecność Iris i Vivian utrudniała sprawę. Nie obwiniłyby swojego syna/wnuka za brak przyzwoitości.
– Jest dobrze – Sean nie chciał puścić Katarzyny.
– Oni nas obserwują






