Po telefonie od Helen znów się uspokoiłem, ale to uspokojenie nie trwało długo, bo zanim się zorientowałem, mój system został zbombardowany mnóstwem powiadomień i wiadomości. Zdezorientowany, zacząłem panikować, bo to mogło oznaczać tylko dwie rzeczy: albo kolejny skandal, albo gwałtowny wzrost ceny naszych akcji, w co wątpiłem.
Z sercem w gardle postanowiłem otworzyć jedną z wiadomości i kiedy zo






