– Chcesz, żebym coś zawiozła od ciebie do Wiltspoon? – Lilian rzuciła w stronę Serenity.
Serenity zaprzeczyła łagodnym ruchem głowy. – Przyjechałam dopiero dzisiaj. Naprawdę nie mam jeszcze absolutnie niczego, co trzeba by odesłać do Wiltspoon.
Miała w planach zakupić upominki dla swoich teściów dopiero na samym końcu, kiedy to Zachary zjedzie osobiście, by zabrać stąd do domu ją i Sonny'ego.
Lili






