Na cmentarzu rodziny Fisherów pełniła dyżur ochrona. Widząc grupę Audrey, ochroniarz krzyknął: „Kim jesteście? Co tu robicie? To prywatny cmentarz. Nie każdy może tu ot tak... Pani Audrey?”
Gdy zorientowali się, że to Audrey, zamarli ze zdumienia. Szef ochrony powiedział z zakłopotaniem: „Nie wiedzieliśmy, że to pani, pani Audrey. Myśleliśmy, że ktoś wtargnął na teren”.
Audrey odwiedzała już wcześ






