Sonny bardzo tęsknił za matką, ale wciąż nie chciał z nią zostać podczas ferii zimowych, a zamiast tego pojechał z ciotką do rezydencji FC Manor. A to dlatego, że w Jensburgu było dla niego za zimno. Nie miał nic przeciwko kilkudniowym odwiedzinom, by zobaczyć śnieg i ulepić bałwana, ale mieszkanie tam na dłuższą metę było po prostu czymś, do czego nie potrafiłby się przyzwyczaić. Kiedy już napatr






