Niektóre kobiety mają skłonność do puszczania wodzów fantazji, a Yvette była jedną z nich. Naprawdę założyła, że Fabian im wybaczył.
Mężczyzna polecił chłodnym tonem: – Chodź za mną!
Było ewidentne, że irytowała go jej obecność. W końcu to przez nią jego szef wpadł w błędne koło rozpaczy.
Yvette zmierzyła go wzrokiem i ostrzegła: – Gdzie twoje maniery? Jak tylko zostanę członkiem rodziny Norton, w






