Wiedząc, że bez oferty Fabiana cena spadnie co najmniej o połowę, mieszkanka powiedziała ociężale: „Po prostu podaj swoją cenę!”
W końcu utrata fortuny wprawiła ją w przygnębienie.
„Hmph!” – Xavier fuknął, patrząc na kobietę, i odszedł, czując, jak w piersi wezbiera mu gniew.
Był zbyt dumny, by przyjąć taką dobrowolną ustępliwość ze strony Fabiana.
Wiedząc, że w Xavierze kipi złość, jego asystent,






