Perspektywa Abla
Siedziałem w aksamitnym fotelu, a moje palce drżały z wściekłości tak zimnej, że przypominała lód w żyłach.
Drzwi skrzypnęły, otwierając się. Nie odwróciłem się. Rozpoznałbym wszędzie to ciężkie, rytmiczne uderzenie tych drogich, skórzanych butów.
Cross wszedł do środka, wyglądając niczym upadły król rozpadającego się imperium. Nie przywitał się i nie przeprosił za trzy lata milcz






