Punkt widzenia Serafiny
Poranne słońce sączyło się przez żaluzje, rzucając długie, złote smugi na podłogę naszej sypialni.
Patrzyłam, jak Declan zakłada swoją szarą koszulkę treningową; jego ruchy były płynne i silne.
"Jesteś pewna, że jesteś na to gotowa?" – zapytał, sznurując trampki. "Możemy po prostu pójść na lekki spacer, jeśli wciąż czujesz się wyczerpana."
Siedziałam na krawędzi łóżka, moja






