Kilka dni później Derrick był zajęty w swoim gabinecie, gdy usłyszał pukanie do drzwi. "Proszę wejść."
Drzwi się otworzyły i wszedł Alessio z listem w dłoni; jego wyraz twarzy zdradzał niepokój, a Derrick od razu wyczuł, że coś jest nie tak. "O co chodzi?"
"Marszałku!" Zasalutował i wręczył mu list. Derrick odebrał go i przeczytał treść.
"To się nie dzieje naprawdę" – powiedział Derrick.
"Właściwi






