O wpół do szóstej rano w Merciannie, gdy niebo wciąż spowijał mrok, Wesley w stroju sportowym uprawiał już jogging na ulicach miasta. Od zawsze cechowała go konsekwencja w rutynie treningowej.
Z wyjątkiem roku po wypadku samochodowym, kiedy ze względów zdrowotnych musiał zawiesić intensywną aktywność, regularnie uprawiał sporty zimowe i poranne biegi latem.
Odkąd w ramach posagu podarował Emelie r






