Kierowca trzymał parasol nad Williamem, czując zaniepokojenie.
Twarz Williama była blada i pozbawiona wyrazu. W milczeniu wsiadł do samochodu i ruszył z powrotem do szpitala, by sprawdzić, co z Emelie.
Gdy dotarł na miejsce, Emelie skończyła już kroplówkę, ale wciąż była nieprzytomna.
William stanął przy jej łóżku w przemoczonym do suchej nitki ubraniu. Kapała z niego woda, tworząc na podłodze pły






