(Perspektywa Jamesa)
– Evelyn jest twoją przyrodnią siostrą – powiedziałem cicho.
Lily wpatrywała się we mnie w milczeniu, które trwało jak wieczność… a potem usiadła z powrotem na krześle… i zaczęła się śmiać.
– Nie wiedziałam, że w takim momencie potrafię się tak śmiać. Dziękuję ci, James.
– Lily?
– To był naprawdę dobry żart. Prawie ci uwierzyłam.
– Lily, kochanie, nie żartuję – powiedziałem po






