Musiała więc podejść do nich w sposób, w jaki nie zrobiłaby tego żadna normalna osoba. Rozczochrała włosy, robiąc na głowie nieład. Następnie zerwała dwa kwiaty i trzymała je w dłoni. Przybierając bezmyślny wyraz twarzy, by wyglądać na idiotkę, podeszła w ich stronę na palcach.
Tymczasem Daphne zadała Evanowi kolejne pytanie:
— Wciąż jesteś wolny, prawda?
Nie odpowiedział jej, gdyż nie był w nastr






