Portia spojrzała gniewnie na Levanta i skarciła go: „Jak mogłeś zrobić coś tak podłego? Tak bardzo się na tobie zawiodłam, Levancie”.
„Mamo, byłabyś jeszcze bardziej zawiedziona, gdybym nic nie zrobił” – upierał się Levant, patrząc jej prosto w oczy.
Portia zmierzyła go wzrokiem od stóp do głów. Potem prychnęła: „Gadasz bzdury, żeby usprawiedliwić swoje zbrodnie? Nie zmyjesz swoich grzechów kłamst






