Stephen przemyślał to, po czym westchnął.
– W porządku. Wracaj, jak tylko będziesz mogła.
Modlił się, by w tym czasie nie wydarzyło się nic więcej.
Pożegnawszy się ze Stephenem, Nicole w radosnym nastroju wróciła do swojego pokoju, żeby się spakować.
John obserwował Nicole i czwórkę dzieci z galopującymi myślami.
Zastanawiam się, jak pan Seet zareaguje, gdy po tak długim czasie znów zobaczy pani






