„Wrócił tutaj, by ożywić wspomnienia? Z tamtą kobietą? Powinnam była wiedzieć...”
Radosny wyraz twarzy Nicole zniknął, zastąpiony przez beznamiętne spojrzenie, gdy wpatrywała się w wianek trzymany w dłoniach.
Ocierając łzy z kącika oka, Susan zaproponowała: „Panno Lane, chodźmy zobaczyć dzieci”.
„Dobrze”. Nicole skinęła głową i poszła za kobietą w stronę skalniaka.
Obok skalniaka znajdował się sta






