"Tak jest, panie Seet!"
John z rozkoszą patrzył na zszokowany wyraz twarzy Susan. Tak, tak właśnie załatwia sprawy wielki pan Seet!
"Proszę pójść za mną, panno Susan." Darius podszedł do niej i zachęcił ją do wyjścia.
Po tych słowach Susan otarła łzy i wyszła z Posiadłości Mrocznego Księżyca z walizką.
Darius zawiózł ją na lotnisko i przed odjazdem odczekał, aż wejdzie do środka.
Nie wiedział jedn






