Miłość naprawdę uczy pokory... Nikt w świecie korporacji nie odważyłby się przyjąć takiej postawy wobec pana Seeta, chyba że miałby życzenie śmierci!
Wypuścił z ust westchnienie i podszedł do Evana. "Jak poszło, panie Seet? Udało się panu wszystko wyjaśnić pani Seet?"
Evan zignorował go i odszedł, pozostawiając zdezorientowanego Johna wrytego w ziemię.
Dlaczego tak po prostu odszedł? Zdołał powied






