Zachary od dawna nie czuł w sobie tyle energii. Po utracie nogi stracił motywację do niemal wszystkiego. Kiedyś był nie do zatrzymania, ale po tym, jak został kaleką…
Ashton wciąż nie mógł ochłonąć, a Zachary już wciskał mu w ramiona kołdry i poduszki. „Pomóż mi to zanieść”.
„Gdzie?” – Ashton był całkowicie zbity z tropu.
„Do ciebie. Przecież to twoje, prawda? Szkoda, żeby stało puste. Poza tym, j






