„Doktorze Lowe, w tym fachu nie można być zbyt emocjonalnym” – zakpił Magnus, zwinnie unikając ciosu Emmanuela. Następnie uprzejmie wyciągnął rękę w stronę Laury. „Panno Lauro, proszę iść ze mną!”
„Oczywiście”.
Gdy Laura delikatnie ujęła go pod ramię, przed wyjściem posłała Emmanuelowi ukradkowe spojrzenie. Emmanuel, któremu udało się dostrzec jej wymowny wzrok, poczekał, aż tłum wyjdzie, po czym






