Wiedziała, że nigdy nie zastąpi Mackenzie w sercu Emmanuela, ale świadomość, że zajmuje w nim ważne miejsce, w zupełności jej wystarczała.
— Nie boję się — powiedział łagodnie Magnus z uśmiechem. — A to dlatego, że nie jestem Tobiaszem Lenoirem i wierzę w swoje dedukcje. Skoro byłem w stanie wyliczyć każdy krok, by cię tu sprowadzić, wierzę, że wynik będzie dokładnie taki, jak przewidziałem.
— Czy






