Oczywiście, pistolet stanowił dla Emmanuela spore zagrożenie.
— Czy to Magnus kazał ci to zrobić? — Emmanuel nie był głupcem. Natychmiast uśmiechnął się z pogardą, zadając to pytanie.
— Nie wiem, o czym mówisz. Po prostu postępuję zgodnie z procedurą — Deon wycelował lufę w skroń Emmanuela. — Lepiej szybko przyznaj się do winy. Oszczędzisz sobie cierpienia, a my będziemy mogli szybciej zamknąć spr






