„Panie Quinnell, lepiej będzie, jeśli pan wróci. W końcu wie pan, do czego zdolni są ochroniarze rodziny Yarwood”.
Oczy Shane’a były czerwone z gniewu. „Czy ty mi grozisz? To jest bankiet rodziny Quinnell!”
„Ma pan rację, a ja jestem zięciem rodziny Quinnell. Skonsultowałem się już z dziadkiem”. Dalton spojrzał w stronę drugiego piętra, gdzie Fabian opierał się na lasce. „Dziadek powiedział, że po






