— Nie, nie jesteś. — Czarna mgła wezbrała wokół Daltona, próbując stopić jego lodowatą postawę.
Niewzruszony Dalton rozłożył ramiona i położył się spokojnie w kojących głębinach Mrocznej Rzeki, najgłębszej części zaświatów.
Zawsze bywał lekkomyślny. Teraz, gdy się położył, żaden duch nie odważył się mu przeszkodzić.
Zanim te pragnienia, które wezbrały wraz z jego wejściem do Mrocznej Rzeki, zdołał






