Swinford nie było Wynter obce.
Kochała to miasto. Pełne było romantycznych platanów, a nawet wiatr wydawał się tutaj łagodniejszy.
Południowy urok i bogata historia nadawały temu miejscu wyjątkowy magnetyzm.
Gdy tylko wysiedli z pociągu, Cody jakby ożył. Wpatrywał się szeroko otwartymi oczami w otoczenie. "To tutaj! Pamiętam tamtą piekarnię!"
Wynter dała znak Wolfowi, by zabrał bagaże z pociągu, p






