Shane zdawał się zapominać o swoich ojcowskich obowiązkach. Widok upokorzenia Wynter był teraz dla niego źródłem satysfakcji, jako że pragnął odzyskać kontrolę nad firmą i odbudować własną dumę.
Nie było w tym nic dziwnego, że Shane żywił tak gorzkie uczucia, skoro Wynter od zawsze była solą w jego oku.
Wynter przejrzała jego intrygi i uśmiechnęła się pewnie.
– Tobiaszu, wygląda na to, że pan Quin






