Dalton milczał, odsuwając parasol. Patrzył w dół, lecz w jego oczach kryła się nieopisana wrogość.
Cera Sothotha była nieskazitelna, a on sam patrzył na Daltona z ekscytacją, jakby ten był jego ofiarą. — Czy uważasz, że moje oczy przypominają oczy smoka?
Dalton zerknął na niego i szybko odwrócił wzrok. Wyglądał, jakby zobaczył coś brudnego, gdy rzekł beznamiętnie: — Nie przypominają.
Natychmiast S






