Sunny pędził ku Źródłu, lękając się upływu czasu. To było doprawdy ironiczne…
Przed brzemienną w skutki rozmową z Cassie był spięty i martwił się o to, jak kohorta przetrwa bitwę o Verge. Teraz jednak obawiał się, że zniszczą ją zbyt wcześnie.
Martwił się o Nephis, ale teraz czuł przed nią respekt. Zmienna Gwiazda wydawała się teraz niemal nieunikniona, skoro jego los — lub jego brak — zależał od






