1591 Lata później
Rozległ się szelest, a delikatna bryza pogłaskała twarz Sunny'ego. Budził się powoli, pozwalając sobie cieszyć się słodkimi chwilami komfortu i spokoju, które trwały na granicy snu i czuwania. Jego łóżko było miękkie, ciepłe i przytulne… dzisiaj wyjątkowo trudno było porzucić jego znajome objęcia.
Po chwili westchnął i otworzył oczy.
Słońce jeszcze nie wzeszło, ale niebo za oknem






