– Nie – odpowiedzieli zgodnie Jerome i Samuel.
Yandel natychmiast przestał płakać, a na jego twarzy pojawił się wyraz zmieszania.
Natalie uniosła brew. – Co jest? Dopiero co tak żałośnie po mnie płakałeś, a teraz wydajesz się rozczarowany, że żyję. Boisz się, że teraz, gdy wróciłam, ukradnę ci stanowisko prezesa?
– Co ty mówisz, Szefowo? Zawsze będziesz moją ukochaną Szefową. Pójdę za tobą w życie






