Perspektywa Lincolna
Oparłem głowę na jego ramieniu, gdy otoczył mnie ramionami. Przesunął myjką po mojej klatce piersiowej i brzuchu, po czym zjechał niżej.
"Cześć, mój mały alfo."
Mówi Weston, a ja chichoczę.
"Masz szczęście, że cię kocham!"
Powiedziałem, a potem zruczałem cicho, gdy zacisnął dłoń na moim kutasie.
Mój kutas natychmiast zapulsował i stwardniał w jego dłoniach, gdy powoli za






