Perspektywa Damona
Zbliżając się do szczytu schodów, przestałem wyczuwać ruję Felixa. Wygląda wręcz na to, że śpi.
Powoli otwieram drzwi, po czym wchodzę do środka, delikatnie je za sobą zamykając i przekręcając klucz.
Kiedy zbliżam się do łóżka, widzę, że jest w swoim gnieździe. Przykrył się całkowicie wszystkimi warstwami z gniazda. Słyszę przepiękny, cichy dźwięk jego mruczenia dobiegający ze ś






